Współczesne czasy nie są zbyt przyjazne dla młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą w dorosłość. Pierwsza posada, zakładanie rodziny, cztery kąty. I tu dopiero zaczynają się trudności. Wziąć pożyczkę na wiele lat czy wynajmować, a może zostać na garnuszku u rodziców?
Coraz więcej osób postanawia wziąć kredyty na mieszkanie. Lepsze to niż cały czas wynajmować mieszkanie, wałęsać się i żyć ciągłymi przeprowadzkami. Do wyboru mamy nie tylko nowiusieńkie mieszkania, od dewelopera, z rynku pierwotnego, ale i mieszkania z rynku wtórnego. Są tańsze, choć często potrzebują remontu lub odnowienia, ale jeśli ktoś lubi wnętrza z duszą, w kamienicy, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby i takie lokum sobie kupić.
Decydując się na kredyt musimy oczywiście wykazać zdolność kredytową, stałość zarobku, wkład własny oraz wiele innych formalności, ale czym one są w porównaniu do własnego mieszkania? Rata kredytu to w przybliżeniu suma, jaką płaci się za wynajem mieszkania. Własne własne m możemy aranżować tak, jak chcemy, przemalowywać ściany, a nawet po ich mazać. Żaden właściciel nie będzie miał do nas zastrzeżeń, ani nie będzie upominał sie o czynsz. Sami jesteśmy sobie żaglem, sterem i okrętem.
Ma to oczywiście zarówno wady i zalety, jak chociażby odpowiedzialność przed bankiem, ale na tym właśnie polega skomplikowana umiejętność dorastania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz